profilki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #Świdwin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #Świdwin. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 czerwca 2015

Relacja z II Dychy nad Regą 7.06.2015

Relacja z II Dychy nad Regą Memoriał Wojtka PISMENKI  7.06.2015r
Na Bieg zapisałem się można powiedzieć w ostatniej chwili,dobrze że ma się znajomych, którzy zdążyli mi przypomnieć o tym biegu.
Do Świdwina dotarłem bez jakiś większych kłopotów biuro zawodów w tym samym miejscu co rok temu,więc żadnych problemów z odnalezieniem.Jeszcze przed biegiem można pozwiedzać i zachwycać się zabytkami ,już na dzień dobry jesteśmy w zamku bo właśnie tam usytuowane jest biuro zawodów, za dużo szczegółów nie będę zdradzał powiem krótko jest na co popatrzeć zapraszam na żywo.
Bieg widać zyskuję na popularności i już zyskał o ok 50 biegaczy więcej niż rok wcześniej oczywiście i nie zabrakło dobrych biegaczy :)
Start biegu o godzinie 14 był startem ostrym, moim skromnym zdaniem niefortunnym było zrobienie Startu w tym miejscu gdyż chwilę po mamy 90 stopniowy zakręt a dodatkowo na kostce brukowej ,może w przyszłym roku organizator cofnie start o ok 100 metrów co zdecydowanie powinno ułatwić przebiegnięcie zakrętu.
Plan biegu miałem na tempo 4:25 prze pierwsze 3 km trzymałem się kolegi i nawet trzymaliśmy tempo szybsze o kilka sekund , dogoniliśmy Agnieszkę i ja odpuściłem i postanowiłem dalszy bieg biec wspólnie na ostatnim kilometrze Agnieszka nieźle podkręciła tempo tempo w granicach nieco powyżej 4 minut mój rezultat miejsce  open 61 M30-39 31/79    00:44:25  żołnierz 17/41
Bieg ukończyło 199 osób 

Organizator zadbał o fajne nagrody dla wszystkich zwycięzców i open jak i w kategoriach wiekowych były puchary zapraszam Organizatorów Biegu Wenedów z Koszalina i zapytajcie jak powinno wyglądać nagradzanie zawodników.
Każdy uczestnik mógł również spędzić godzinę na basenie oczywiście gratis :) 








Spikerem biegu był znany w okolicy Michał Bieliński ,biegacz ,organizator Nocnej Ściemy ,Leśnej Piątki i wielu innych.

Cały bieg zorganizowany bez jakiś większych uwag było zabezpieczenie nikt po drodze nie jeździł nikt nie przeszkadzał byli kibice widać że mieszkańcy coraz większą liczbą dopingują,to zapewne zasługą dużej liczby zawodników K B Sprint Świdwin który zresztą był organizatorem.






Zwyciężył Volodymir Timashov z czasem 32:14 ustanawiając rekord trasy.

















sobota, 14 czerwca 2014

Relacja i podsumowanie biegowego weekendu 2 starty 2 oblicza

Hej chciałbym się z wami podzielić moimi odczuciami i faktami z mojego biegowego weekendu 7/8 czerwca

7 start w XXXV Trzebiatowska 10 start biegu w Mrzeżynie był to start "ostry" 

pogoda panująca tego dnia nie napawała optymizmem mimo że start o godz. 16 temperatura 
w cieniu ok 28 stopni jak się okazało podczas biegu pierwszy punkt z wodą ok 5km dość daleko 
a do tego popełniam na nim błąd nie uzupełniam płynów tylko łapie kubek i oblewam sobie głowę (nie umie pić bez zatrzymania). Okazuję się to dla mnie zabójcze zaczyna brakować mocy do tego rozpoczynam podbieg dość długi i do tego o dużym nachyleniu w głowie tysiące pytań ciągła walka żeby nie zakończyć tempo biegu spadło do 4:50 na km zaczynam marzyć o kolejnym punkcie z woda wypatrując go jest jestem uratowany zatrzymuję się i uzupełniam płyny, oblewam głowę i nogi i lecę ulga i bieg staje się lepszy ale nie na długo po kilometrze znów kryzys widzę przed sobą też słabnących zatrzymujących się biegaczy i nie wytrzymuję przechodzę w marsz kilka metrów i znów biegnę,walczę ze sobą już czuję się przegranym ponieważ nie ma w definicji biegu czegoś takiego jak marsz i znów się poddaję i marsz kilka metrów i biegnę obok biegnie starszy Pan i mnie wyprzedza " jak to możliwe jeszcze większy dół ale nie poddam się przyspieszam i wyprzedzam, jest miasto i do mety już coraz bliżej jest podbieg nie dam rady ale nie biegnę są kibice i pomagają pocieszają szczerze mało co do mnie dociera już po podbiegu brak mi tchu i marsz 5.6 kroków łapie oddech i biegnę lecę ulicami miasta są kibice patrzą dopingują nie mogę ich zawieść dasz radę ile jeszcze na trawniku przy drodze stoi karetka leży obok jakiś biegacz nie wytrzymał ale jest bezpieczny biegnę jeszcze trochę już widzę stadion przyspieszam ile sił i już po chowam się w cieniu i "umieram" w samotności nie jestem zadowolony z tych marszy. Ale po ochłonięciu okazuje się że czas 44:09 jest tylko o 1:20 gorszy od rekordu życiowego 

Miejsce open 53 czas 44:09 
Miejsce m30. 14


Podsumowując bardzo trudny bieg i jak się okazuje dzień później organizatorzy mogli lepiej się do biegu przygotować tym bardziej że to nie pierwszy ich bieg 


















 I DYCHA NAD REGĄ - memoriał Wojtka PISMENKI 8.06.2014


Pogoda jeszcze "gorsza" niż wczoraj start biegu o 14 . Biuro zawodów w zamku chłodne miejsce wszystko sprawnie się odbywało , bardzo mili wolontariusze z biura udałem się na start i gąszczu biegaczy wypatrzyłem Pana JERZEGO SKARŻYŃSKIEGO oczywiście strzeliłem sobie fotkę z mistrzem :)














Tym razem nauczony wczorajszym biegiem miałem pas z bidonem i napojem od początku zmęczony wczorajszym biegiem miałem w planie wolniejsze tempo .
Start i ruszyłem po kilometrze okazuje się że organizator załatwił straż pożarną która jęchała i polewała drogę przed czołowymi biegaczami na pierwszym okrążeniu okazało się to pomocne na kolejnych już nie odczuwalne za duża różnica miedzy główną stawką a zwykłymi biegaczami na ok 3 km moim oczom ukazała się kurtyna wodna oj dziękuje od razu jakby człowiek dostawał nowego życia.
Cały bieg udało się przebiec żadnych zatrzymań (2 na punktach wodnych) czas bez rewelacji 

Czas 46:42 miejsce 47 kat wiek 16 


Podsumowując bieg zorganizowany super duży plus za strażaków i za kurtynę mimo że to ich pierwszy bieg inni organizatorzy  mogą  się wiele od nich nauczyć.


Obydwa biegi przebiegłem w moich opaskach kompresyjnych BOOSTER od Bv Sport Polska 
http://marcinbiega.blogspot.com/2014/05/test-opasek-kompresyjnych-booster-marki.html